- Na początku swojej kariery w roli napastnika, podczas swojego debiutu w reprezentacji, o którym później, już jako pomocnik, by do końca piłkarskiej kariery grać już jako obrońca. Zawodnik kompletny!
- Prestiż i sławę zdobył dzięki swoim umiejętnościom. "Grę Szczepaniaka cechowała dobrze pojęta rutyna i doświadczenie" - czytamy w książce "Piłkarze z Konwiktorskiej". W stylu Szczepaniaka boczni obrońcy grają od niedawna. "Potrafił, co było wówczas nowością, wyjść do przodu, zdublować skrzydłowego i zakończyć akcję celnym dośrodkowaniem lub strzałem".
- Władysław Szczepaniak - prawy obrońca. Już przed wojną był jednym z najbardziej cenionych polskich futbolistów. Po wyzwoleniu jego ogromne doświadczenie miało niebagatelny wpływ na postawę całej linii defensywnej „Czarnych Koszul”. Mimo swoich 37 lat kondycją i zaangażowaniem nie ustępował młodszym kolegom. W razie potrzeby potrafił dokładnie dograć piłkę czy po szybkim rajdzie zacentrować wprost na głowę nadbiegających napastników Polonii. W grze wyróżniał go spokój, elegancja i zachowanie fair-play.
- Gra Szczepaniaka charakteryzowała się nie tylko nienaganną techniką, ale i dużą walecznością. Swoimi bramkami potrafił rozstrzygać losy piłkarskiej rywalizacji. „W meczu z Legią (w pierwszym sezonie) decydującą o zwycięstwie bramkę strzelił młodziutki, ale świetnie zapowiadający się napastnik Władek Szczepaniak, dziś znany w całej Polsce obrońca reprezentacji” – czytamy w „11 Czarnych Koszul – moje wspomnienia” Jerzego Bułanowa (w oprac. dra Roberta Gawkowskiego).
- 8-krotny kapitan biało-czerwonych zwykle występował na prawej stronie dwuosobowego bloku obronnego, ale akurat z Węgrami zagrał wyjątkowo na lewej obronie. Pewnie nie robiło mu to różnicy, bo piłkarzem był niezwykle wszechstronnym.